tekst alternatywny
tekst alternatywny tekst alternatywny tekst alternatywny

Sukces Sławka Walaszczyka

Miło nam poinformować mieszkańców naszej społeczności o zajęciu trzeciego miejsca przez Sławka Walaszczyka w Biegu Rzeźnika, który odbył się 11 czerwca 2017 r. Jest to najsłynniejsza polska a zarazem kultowa impreza dla miłośników górskich biegów ultra. W tym roku z 80 kilometrową trasą przez Bieszczady zmierzyło się blisko 1100 uczestników z całej Polski. Uczestnicy mieli do pokonania kilkanaście szczytów i dziesiątki kilometrów. Suma podbiegów to 4840 m, a zbiegów 4750 m. W biegu tym biorą udział dwuosobowe pary. Sławkowi towarzyszył Rafał Klecha.

Był to debiut Sławka w „Rzeźniku” dlatego też należą Mu się ogromne gratulacje, tym bardziej, że prócz olbrzymiego wysiłku fizycznego dodatkowym bonusem było wszechobecne błoto. Warto zaznaczyć, że po raz trzeci w tym biegu brał udział czterokrotny mistrz olimpijski Robert Korzeniowski, ale mimo ogromnego doświadczenia nie osiągnął takiego wyniku jak Sławek. Upór, walka z gigantycznym zmęczeniem ale przede wszystkim pasja, doprowadziły Sławka do bezdyskusyjnego zwycięstwa.

Trasa tego morderczego biegu wiedzie z Komańczy do Cisnej. Początkowo około 8 km “drogą utwardzoną” do Duszatyn (ok. 480 m n.p.m.), a dalej czerwonym szlakiem: Chryszczata (997 m n.p.m.) – Przełęcz Żebrak (816 m n.p.m.) – Wołosań (1071 m n.p.m.) – miejscowość Cisna (ok. 550 m n.p.m.) – Małe Jasło (1102 m n.p.m.) – Jasło (1153 m n.p.m.) – Okrąglik (1101 m n.p.m.) – Fereczata (1102 m n.p.m.). Dalej “drogą Mirka” i przez szczyty: Paportna, Rabia Skała, Okrąglik, Przełęcz nad Roztokami, Roztoki Górne, Rosocha, Hyrlata, Rożki i dalej czerwonym szlakiem do Cisnej. O trudności szlaku nie warto dyskutować – jest po prostu bardzo ciężki i wymaga długotrwałego przygotowania a w trakcie biegu – walki z samym sobą i trudnego do wyobrażenia wysiłku.

Gratulujemy wszystkim uczestnikom, ale zrozumiałym jest, że najbardziej cieszymy się z bardzo dobrego wyniku Sławka, któremu gorąco gratulujemy. Cieszy świadomość, że śmigając po uliczkach Niegłowic można wybiegać sobie zwycięstwo w tak znaczącym wyścigu.

Sławku – szczere wyrazy uznania. Życzymy Ci kolejnych sukcesów.

/kt/